Peek-a-Polish turned 1 last Saturday! First of all, I want to thank you all for reading the blog, commenting and following, you really have made this blogging experience so fun for me! So, tons of hugs and kisses for y'all :)
And this was my Happy Anniversary gift to myself :) - Lynnderella Boy-Girl Party:
Hej Dziewczyny!
Miło mi ogłosić, że Peek-a-Polish skończył pierwszy rok w zeszłą sobotę! Chcę Wam bardo gorąco podziękować za zaglądanie na bloga, czytanie, komentowanie i subskrybowanie; dzięki Wam moje dotychczasowe blogowe przeżycia były absolutnie pozytywne! Przesyłam Wam wszystkim tony wirtualnych buziaków :)
A to mój prezent na pierwszą rocznicę dla samej siebie :) - Lynnderella Boy-Girl Party:
![]() |
| Natural light / Naturalne światło |
![]() |
| Natural light / Naturalne światło |
![]() |
| Natural light / Naturalne światło |
![]() |
| Natural light / Naturalne światło |
![]() |
| Natural light / Naturalne światło |
Lynnderella Boy-Girl Party, 2 coats over Essence Black is Back, 2 coats
I guess that this is my favorite glitter ever, it's so complex and just crazy amazing :) Boy-Girl Party has a transparent base filled with a bomb of different glitters. There are all sorts of shapes in blue, aqua, red, fuchsia plus some silver holo strays for extra sparkle. I'm telling you, there's no way this polish could get any better, it's just too perfect as it is (and it has those little holographic diamonds, I'm really loving this shape) :)
Application was fairly easy for such a dense glitter and it's not very thirsty, so I've just used 2 coats of Seche Vite.
The sad part is that Lynnderella polishes are way too pricey for me, so I don't think I'll be getting any more of them (I have 3, try to guess which one is still waiting to be shown on the blog?), but I'm not really gonna complain with so many other outstanding indie brands to choose from :)
Lynnderella Boy-Girl Party, 2 warstwy na Essence Black is Back, 2 warstwy
To jest chyba mój ulubiony glitter ever, bardzo złożony i szalenie piękny :) Boy-Girl Party ma przezroczystą bazę z prawdziwą brokatową bombą czerwieni, różu, niebieskości, turkusu i paroma srebrnymi holo przybłędami. Mówię Wam, ten lakier chyba nie mógłby być lepszy, dla mnie jest idealny pod każdym względem (i ma małe holograficzne romby, uwielbiam taki brokat) :)
Nakłada się całkiem fajnie jak na taki gęsty brokat, nie jest też jakiś bardzo szorstki, więc użyłam jedynie 2 warstw Seche Vite.
Niestety, obecnie Lynnderella ceni się bardzo drogo, więc raczej moje 3 skarby (zgadniecie jaka Lynnderella wciąż czeka na publikację na blogu?) będą jedynymi w moim zbiorze, ale przy tak wielkim wyborze wśród innych świetnych lakierów indie raczej nie ma co narzekać :)
Thanks for visiting!
Dzięki za odwiedziny!





Ech, wiesz co...? Jeśli bym miała wybrać jeden lakier Lynnderella, byłby to właśnie ten! Jest przepiękny, w szczególności na czerni.
ReplyDeleteGratuluję rocznicy! Życzę kolejnych lat i blogowych sukcesów :))
Gratuluję rocznicy :)
ReplyDeleteSOOOO PRETTY ♥♥♥♥♥
ReplyDeleteBuziam również i wszystkiego dobrego :)
ReplyDeletea lakier cudowny, niestety nie mam...
Gratuluję roku blogowania! A ten glitter jest prześliczny :D
ReplyDeleteGratulacje! Ta Lynn to naprawdę świetny wybór :)
ReplyDeletegratuluję!!! a lakier cudny!!!
ReplyDeleteHappy Blogoversary!
ReplyDeleteDobrze, że mnie Lynnderella tak nie kręci, bo ceny ma straszne >_<
ReplyDeleteTen glitter wygląda świetnie na czerni :)
Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy, życzę co najmniej dojścia do pełnoletności ;)
kusi mnie ten lakier ;>
ReplyDeletedziękuję Wam bardzo za życzenia!!
ReplyDeletethank you all for the wishes!!
ten glitter wygląda przepięknie, nie można wzroku oderwać od zdjęć. ;)
ReplyDeletei życzę kolejnych wielu lat w blogosferze ;]
Zauważyłam, że bierzesz udział w rozdaniach i pomyślałam, że te moje mogłoby cię zainteresować. http://natolatekswiat.blogspot.com/2012/11/konkurs-wygraj-wybrna-pare-butow.html Do wygrania jest wybrana para butów ze sklepu Renee. Serdecznie zapraszam :)
ReplyDelete